Dwa lata

W dniu wczorajszym minęły dwa lata odkąd jestem w Botswanie. Okres to może i krótki, ale zawsze okazja, aby powspominać nieco…

T.I.A.

PROFANACJA

(na zdjęciu: zniszczony przez „nieznanych sprawców” podest na tabernakulum w Katolickiej Misji Sebina w diec. Francistown w Botswanie; zdj. o. T. Trojan SVD)

Bracia i siostry, Przyjaciele Misji Świętych,

w dniu wczorajszym (5 kwietnia 2018) otrzymałem informację o profanacji Najświętszego Sakramentu w mojej diecezji Francistown. Złodzieje przyszli nocą i wynieśli całe tabernakulum. Odjechali w nieznanym kierunku. Z Eucharystią w środku. Dokonali też przy okazji wielu zniszczeń w samym kościółku, misyjnej szkole oraz innych budynkach misyjnych. Do domu księdza tym razem nie zdołali wejść.

Piszę „tym razem”, gdyż już za mojego pobytu w Botswanie był to drugi atak na tę misję przez tzw „nieznanych sprawców”. W historii tej misji, a także historii posługi obecnego jej proboszcza było ich wiele. Mowa o Katolickiej Misji Sebina, gdzie stawiałem pod okiem Polaka – Ojca Tomasza SVD, moje pierwsze misyjne kroki w Botswanie.

Tu jest moja foto-relacja z misji Sebina:

http://www.mateuszmisje.pl/2016/05/06/misja-sebina/

Wszystkich przyjaciół misji proszę o ofiarowanie modlitwy przebłagalnej Boga za znieważenie Eucharystii na naszym terenie, gdzie Kościół jest jeszcze tak bardzo słaby i nadal raczkuje.

Szatan jak widać nie śpi. Nawet na pustynii. Ale i tak nic to, bo przecież Chrystus Zmartwychwstał!

ks. Mateusz

Do korzeni

 

(na zdjęciu: przykład internetowego apelu jednego z samozwańczych afrykańskich „proroków”)

W południowej części Afryki panuje obecnie epidemia bakterii występującej w pewnym rodzaju popularnej wśród tubylców żywności. Prorocy i apostołowie tzw. „kościołów” afrykańskich nawołują do powrotu do tradycyjnej żywności ojców. Czyżby pap i mopane worms miały na nowo zakrólować na botswańskich miskach? T.I.A. Continue reading

Niedziela Misyjna 2017

(na zdjęciu: z katoliczką i jej wnuczką z wioski Mmadinare)

Życie misjonarza przebiega nieustannie na wysokich obrotach. Z tego powodu mając problem z zaspokojeniem oczekiwań wszystkich mediów proszących mnie o wypowiedź lub artykuł z racji zbliżającej się Niedzieli Misyjnej postanowiłem napisać jeden okólnik. Jak widać nie omieszkam również opublikować go we własnym, prywatnym medium, jakim jest ta strona. Przyjmijcie proszę poniższe słowa przede wszystkim jako serdeczne pozdrowienie i wyraz pamięci z okazji święta, które jest dniem naszej szczególnej ofiarności wobec dzieła misyjnego Kościoła.

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

z okazji Niedzieli Misyjnej przesyłam pozdrowienia dla wszystkich przyjaciół Misji Świętych prosto z pustyni Kalahari. Posługuję w Botswanie położonej w centralnej części Afryki Południowej, która jest zwana ostatnią dziką Afryką. Moja misja o nazwie Tlhatlogong znajduje się w miasteczku Selebi-Phikwe we wschodniej części kraju. Przebywam wśród plemienia Tswana, które stanowi zdecydowaną większość ludności Botswany. Continue reading

Urodziny wszystkich

Takie święto u mnie na misji wymyślono – że oto wszyscy mają urodziny jednego dnia. Ściślej mówiąc odkryto tym samym kolejny powód do zorganizowania imprezy. Afrykanie są w świętowaniu bardzo dobrzy. Wyjątkowo jednak świętowano nie przy wołowinie, sorgo i papce kukurydzianej, ale przy zamówionych w supermarkecie „przepysznych” tortach. Continue reading

Na bogato

(na zdjęciu: Pona Mfulwane, katoliczka z misji Tlhatlogong w Selebi-Phikwe w Botswanie)

Niedziela jest dla mieszkańców Botswany okazją do… wystrojenia się. Ubrani odświętnie, mając tego świadomość i ciesząc się tym, z radością pozują do zdjęć robiąc sesje na terenie misji jeszcze długo po zakończeniu Liturgii.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zakładanie lepszego ubrania na Mszę Świętą jest zjawiskiem mało oryginalnym, a wręcz powszechnym. I bardzo dobrze, że tak jest. Niemniej jednak przebywając w Afryce trudno nie dostrzec radykalnej różnicy pomiędzy codziennym, a świątecznym strojem wielu katolików. Ludzie tutaj na co dzień chodzą zazwyczaj ubrani bardzo skromnie. W wielu wypadkach chodzą w stroju służbowym – „mundurku” swojego pracodawcy (Afrykanie kochają mundurki). W niedzielę strój jest inny. Lepszy. W przypadku kobiet wyraźnie dopracowany. Niejeden mężczyzna przychodzi do kościoła w garniturze. Continue reading