Dwa lata

W dniu wczorajszym minęły dwa lata odkąd jestem w Botswanie. Okres to może i krótki, ale zawsze okazja, aby powspominać nieco…

T.I.A.

Zabójca

Hipopotam to jedno z najsympatyczniejszych zwierząt. Ów „fakt” o pulchnym, powolnym i przyjaznym hipciu kodowany w głowach wielu ludzi nie ma oczywiście wiele wspólnego z rzeczywistością.

Dlaczego?

Ten ogromny ssak, to wprawdzie roślinożerca i nie zadaje śmierci… z głodu. Ale jak jest się zwykle największym zwierzakiem w okolicy (tylko słonie i nosorożce mogą z nim konkurować pod tym względem) oraz ma się na wyposażeniu bardzo ostre kły osiągające nawet ponad pół metra długości, to… z przyzwoitości głupio być taką łagodną, choć przerośniętą świnką, prawda? Continue reading

U króla

Pan na włościach

Dzikie zwierzęta w Afryce są chronione. Przed ludźmi. Tak szumnie głoszą zwykle przewodniki dla turystów. Patrząc jednak głęboko w oczy królowi dżungli – choć w przypadku Afryki znacznie słuszniej powiedzieć buszu – zastanawiam się, czy aby na pewno jest to ochrona zwierząt przed ludźmi, czy może… odwrotnie. T.I.A. Continue reading

Niebezpieczeństwo!

W Afryce dzikie zwierzęta są częścią krajobrazu. Naturalnie – większość z nich mieszka na terenach dziewiczych, nieskażonych ręką człowieka. Jedynie w porze suchej, zwanej na wyrost zimą, część z nich w poszukiwaniu pożywienia i wody zapuszcza się na tereny zamieszkane przez ludzi.

W Afryce wszelkiego rodzaju parki i rezerwaty zajmują więc dużą część powierzchni poszczególnych krajów. Np. w Botswanie jest to ok 20%. Nie znaczy to jednak, że nie można przez nie np. jeździć samochodem. Albo, że nie prowadzi przez nie akurat jedyna w okolicy sensowna droga. Można. Czasami nawet trzeba. Gdyż innej drogi niekiedy po prostu nie ma.

Continue reading