Boże Narodzenie 2017

(na zdjęciu: skromna, ale jest! Szopka na pustyni Kalahari. Misja Katolicka Tlhatlogong w Selebi-Phikwe, Botswana)

Drodzy Przyjaciele Misji,

z okazji Świąt Narodzenia Pańskiego życzę Wam wszystkim i każdemu z osobna, a także Waszym bliskim, aby wiara w przychodzącego Pana rozgrzała Wam serca przynajmniej tak intensywnie, jak słońce rozgrzewa piaski pustyni Kalahari. Niech Boża Dziecina błogosławi we wszystkich Waszych poczynaniach.

Szczęść Boże

ks. Mateusz

Niedziela Misyjna 2017

(na zdjęciu: z katoliczką i jej wnuczką z wioski Mmadinare)

Życie misjonarza przebiega nieustannie na wysokich obrotach. Z tego powodu mając problem z zaspokojeniem oczekiwań wszystkich mediów proszących mnie o wypowiedź lub artykuł z racji zbliżającej się Niedzieli Misyjnej postanowiłem napisać jeden okólnik. Jak widać nie omieszkam również opublikować go we własnym, prywatnym medium, jakim jest ta strona. Przyjmijcie proszę poniższe słowa przede wszystkim jako serdeczne pozdrowienie i wyraz pamięci z okazji święta, które jest dniem naszej szczególnej ofiarności wobec dzieła misyjnego Kościoła.

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

z okazji Niedzieli Misyjnej przesyłam pozdrowienia dla wszystkich przyjaciół Misji Świętych prosto z pustyni Kalahari. Posługuję w Botswanie położonej w centralnej części Afryki Południowej, która jest zwana ostatnią dziką Afryką. Moja misja o nazwie Tlhatlogong znajduje się w miasteczku Selebi-Phikwe we wschodniej części kraju. Przebywam wśród plemienia Tswana, które stanowi zdecydowaną większość ludności Botswany. Continue reading

Galowo

Nie tylko kobiety przychodzą w niedzielę na misję w odświętnym stroju. Również większość mężczyzn w każdym wieku stara się na Mszę Świętą w Dzień Pański założyć stosowny ubiór. Są więc garnitury (z powodu temperatury często pozbawione marynarki), eleganckie spodnie i buty. Sporadycznie można spotkać nawet krawaty lub inne zastępujące je elementy męskiej garderoby. W miejscu gdzie pracuję z męskimi strojami tradycyjnymi w kościele się nie spotkałem. Continue reading

Urodziny wszystkich

Takie święto u mnie na misji wymyślono – że oto wszyscy mają urodziny jednego dnia. Ściślej mówiąc odkryto tym samym kolejny powód do zorganizowania imprezy. Afrykanie są w świętowaniu bardzo dobrzy. Wyjątkowo jednak świętowano nie przy wołowinie, sorgo i papce kukurydzianej, ale przy zamówionych w supermarkecie „przepysznych” tortach. Continue reading

Na bogato

(na zdjęciu: Pona Mfulwane, katoliczka z misji Tlhatlogong w Selebi-Phikwe w Botswanie)

Niedziela jest dla mieszkańców Botswany okazją do… wystrojenia się. Ubrani odświętnie, mając tego świadomość i ciesząc się tym, z radością pozują do zdjęć robiąc sesje na terenie misji jeszcze długo po zakończeniu Liturgii.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zakładanie lepszego ubrania na Mszę Świętą jest zjawiskiem mało oryginalnym, a wręcz powszechnym. I bardzo dobrze, że tak jest. Niemniej jednak przebywając w Afryce trudno nie dostrzec radykalnej różnicy pomiędzy codziennym, a świątecznym strojem wielu katolików. Ludzie tutaj na co dzień chodzą zazwyczaj ubrani bardzo skromnie. W wielu wypadkach chodzą w stroju służbowym – „mundurku” swojego pracodawcy (Afrykanie kochają mundurki). W niedzielę strój jest inny. Lepszy. W przypadku kobiet wyraźnie dopracowany. Niejeden mężczyzna przychodzi do kościoła w garniturze. Continue reading

Botswana-Rzym

(na zdjęciu: biskup Frank Nubuasah w czasie odwiedzin moich rodziców w Stalowej Woli w 2016r.)

Wspominałem już kiedyś, że Kościół Katolicki w Botswanie posiada dwie diecezje. Mówiąc ściślej jedną diecezję oraz jeden wikariat apostolski. Diecezja zlokalizowana jest na południu kraju ze stolicą w mieście stołecznym Gaborone. Obejmuje ona w swoich granicach niewielką powierzchnię Botswany, ale jednocześnie większą część jej ludności. Tam bowiem znajduje się prawie całość lokalnego przemysłu, a co za tym idzie – miejsc pracy. Granica pomiędzy Diecezją Gaborone a Wikariatem Apostolskim Francistown jest typowo afrykańska – stanowi prawie wyłącznie prostą poziomą kreskę i biegnie w dużej mierze wzdłuż Zwrotnika Koziorożca. Continue reading

Przyciąganie

(na zdjęciu:  z R. Mazurkiem przy prastarym baobabie w misji Selebi-Phikwe)

Afryka przyciąga. Turystów, podróżników, biznesmenów przybywa tutaj wielu. Co kilkaset kilometrów można także spotkać misjonarza. Często białego. Coraz częściej Polaka.

Jest również szczególny typ osób podróżujących po Czarnym Lądzie. To ludzie, którzy łączą w sobie różne przyczyny wizyty w Afryce. Nie będąc misjonarzami mają ducha misyjnego. Nie będąc typowymi podróżnikami z fascynacją chłoną to co prawdziwie afrykańskie. Continue reading