Patronat misyjny

Misje Święte można (i należy) wspomagać na wiele sposobów.

Nie raz już wspominałem o dwóch niezbędnych i uzupełniających się płaszczyznach pomocy: duchowej i materialnej. Każda z nich jest nam niezbędna.

Ze względu na fakt, że w czasie mojego niedawnego urlopu w Polsce tematem numer jeden stał się PATRONAT MISYJNY zamieszczam nieco więcej informacji. Dla uproszczenia będę pisał w odniesieniu do siebie, choć patronatem można objąć oczywiście dowolnego misjonarza lub misjonarkę.

Przede wszystkim pragnę zaznaczyć, że najważniejsza różnica pomiędzy tradycyjnym wspieraniem misji, a patronatem to MOŻLIWOŚĆ ODPISANIA OD PODATKU ofiar materialnych.

Continue reading

Znowu

Drodzy Przyjaciele Misji Świętych,

czas wakacji minął bardzo szybko i… pracowicie.

Jestem ponownie w Botswanie, gdzie zbliża się epicentrum zimy. Temperatura nocą spada czasami do kilku stopni Celcjusza, co na pustyni daje mocno odczuwalny chłód.

Ale cóż tam Botswana. Mówmy o Polsce. Bardzo się cieszę, że w czasie urlopu miałem okazję spotkać tak wielu spośród Was. Przepraszam tych, których spotkać bardzo chciałem, ale z powodu niezwykle napiętego kalendarza po prostu się nie udało. Next time jak mówią starożytni Rosjanie.

Z całego serca dziękuję za wszelkie wsparcie. Bóg zapłać kapłanom. Bóg zapłać mojej rodzinie, przyjaciołom i wszystkim znajomym.

Szczególne podziękowanie kieruję do kapłanów na czele z ks. prałatem Edwardem Madejem i do całej mojej rodzinnej wspólnoty parafialnej z Bazyliki MBKP w Stalowej Woli. Za ofiary i wspólną modlitwie niech Bóg Wam wynagrodzi.

Pragnę podzielić się też radością, że moje publikacje na stronie (o ile internet wydoli) będą teraz łatwiejsze dzięki komputerowi od Przyjaciół, który dostałem i właśnie przywiozłem do Botswany. Dotychczasowy kona ze starości. Dziękuję jeszcze raz Łukaszu i Moniko.

Ponieważ w czasie mojego pobytu w Polsce wielokrotnie i na różne sposoby poruszany był temat możliwości odpisywania od podatku przekazywanych mi ofiar na misje, dlatego w najbliższych dniach postaram się opublikować szczegóły dotyczące tego zagadnienia.

Zapewniam, że wszystkich przyjaciół Misji Świętych, ale także wielu z Was również indywidualnie, polecam w codziennej modlitwie naszemu Panu.

ks. Mateusz

Zabójca

Hipopotam to jedno z najsympatyczniejszych zwierząt. Ów „fakt” o pulchnym, powolnym i przyjaznym hipciu kodowany w głowach wielu ludzi nie ma oczywiście wiele wspólnego z rzeczywistością.

Dlaczego?

Ten ogromny ssak, to wprawdzie roślinożerca i nie zadaje śmierci… z głodu. Ale jak jest się zwykle największym zwierzakiem w okolicy (tylko słonie i nosorożce mogą z nim konkurować pod tym względem) oraz ma się na wyposażeniu bardzo ostre kły osiągające nawet ponad pół metra długości, to… z przyzwoitości głupio być taką łagodną, choć przerośniętą świnką, prawda? Continue reading

Na świadectwo dla nich

(na zdjęciu: bohaterowie artykułu przed kościołem w misji Selebi-Phikwe)

Triduum Sacrum to najświętsze dni w ciągu roku. Wie to każdy, kto ma w sercu choćby odrobinę wiary w Syna Bożego. Niezrozumiałym wydaje się więc fakt, że Liturgia Triduum nie przyciąga nieprzeliczonych tłumów wiernych.

Niech będzie zawstydzeniem choćby dla jednego z paschalnych abstynentów postawa pewnych katolików w mojej misji. Continue reading

miniRocznicowe ALLELUJA!

(na zdjęciu: ekipa budująca Ciemnicę w misji Selebi-Phikwe)

Czas płynie bardzo szybko. Również na Kalahari. 13 kwietnia 2016r., to jest dokładnie rok temu, wylądowałem po raz pierwszy w Afryce. W dniu dzisiejszym, dniu kapłańskim, dokładnie rok po rozpoczęciu posługi misyjnej, ogarniam wdzięczną modlitwą wszystkich dobroczyńców Misji Świętych. Dziękuję szczególnie tym, którzy w jakikolwiek sposób wspierają również mnie w posłudze. I proszę o jeszcze. Continue reading

U króla

Pan na włościach

Dzikie zwierzęta w Afryce są chronione. Przed ludźmi. Tak szumnie głoszą zwykle przewodniki dla turystów. Patrząc jednak głęboko w oczy królowi dżungli – choć w przypadku Afryki znacznie słuszniej powiedzieć buszu – zastanawiam się, czy aby na pewno jest to ochrona zwierząt przed ludźmi, czy może… odwrotnie. T.I.A. Continue reading

DZIEKI!

(zasięg trzęsienia ziemi z 3 kwietnia 2017 r; na zdjęciu zaznaczona jest również miejscowość Selebi-Phikwe, w której znajduje się moja obecna misja; źródło mapy: www.volcanodiscovery.com)

Tym wszystkim, którzy z powodu niedawnego trzęsienia ziemi w Botswanie zasypali mnie pytaniami o stan zdrowia i mojej misji – dziękuję. Czuję się zupełnie dobrze. W ogóle wygląda na to, że nie ma żadnych strat i nikt też nie ucierpiał. Continue reading

Niebezpieczeństwo!

W Afryce dzikie zwierzęta są częścią krajobrazu. Naturalnie – większość z nich mieszka na terenach dziewiczych, nieskażonych ręką człowieka. Jedynie w porze suchej, zwanej na wyrost zimą, część z nich w poszukiwaniu pożywienia i wody zapuszcza się na tereny zamieszkane przez ludzi.

W Afryce wszelkiego rodzaju parki i rezerwaty zajmują więc dużą część powierzchni poszczególnych krajów. Np. w Botswanie jest to ok 20%. Nie znaczy to jednak, że nie można przez nie np. jeździć samochodem. Albo, że nie prowadzi przez nie akurat jedyna w okolicy sensowna droga. Można. Czasami nawet trzeba. Gdyż innej drogi niekiedy po prostu nie ma.

Continue reading